Newsy

Gault & Millau Yellow Signature Dinner w Anawa

Co powstaje, kiedy przy jednym stole spotykają się trzy kulinarne osobowości, różne doświadczenia i trzy zupełnie odmienne spojrzenia na gotowanie? Wyjątkowy wieczór, którego nie da się zamknąć wyłącznie w kilku daniach menu.

18 września w restauracji Anawa w Hotelu InterContinental Warszawa odbyła się kolejna edycja Gault & Millau Yellow Signature Dinner – wydarzenia organizowanego przez Gault & Millau, które łączy szefów kuchni, restauratorów i miłośników gastronomii wokół tego, co w kuchni najważniejsze: jakości, kreatywności, emocji i spotkania.

Tego wieczoru gospodarzem był Grzegorz Krupa, szef kuchni Anawa, wyróżnionej dwiema czapkami Gault & Millau. Do Warszawy przyjechali Łukasz Budzik, szef kuchni wrocławskiego MOST-u – restauracji wyróżnionej trzema czapkami Gault & Millau i gwiazdką Michelin – oraz Martin Gimenez Castro, szef kuchni restauracji Tuna, również uhonorowanej trzema czapkami Gault & Millau i wyróżnieniem Michelin.

Trzech szefów. Trzy historie. Jeden stół.

I choć każdy z nich mówi o jedzeniu własnym językiem, tego wieczoru szybko okazało się, że więcej ich łączy, niż dzieli.

Gault & Millau łączy przy jednym stole

Yellow Signature Dinner nie był klasyczną kolacją degustacyjną. Bardziej przypominał spotkanie przy stole, podczas którego kolejne dania stawały się pretekstem do rozmowy, odkrywania nowych smaków i poznawania osobowości stojących za kuchnią.

To właśnie w takich spotkaniach najlepiej widać rolę Gault & Millau – nie tylko jako przewodnika i marki, która od lat docenia najlepszych twórców gastronomii, ale również jako platformy, która łączy ludzi, daje przestrzeń do wymiany doświadczeń i tworzy okazje do spotkania różnych kulinarnych światów.

Zależało nam, żeby ten wieczór był spotkaniem trzech różnych osobowości. Każdy z nas gotuje inaczej, ale właśnie ta różnorodność sprawiła, że powstała ciekawa i spójna historia – mówi Grzegorz Krupa.

A historia zaczęła się od hamachi z pistacją, czarną truflą i topinamburem autorstwa Martina Gimeneza Castro. Później pojawił się por z przegrzebkiem, kokosem i pistacjami Łukasza Budzika oraz consommé wołowe z wędzonym węgorzem, brukselką i estragonem Grzegorza Krupy.

Było odważnie, ale bez przesady. Elegancko, ale bez niepotrzebnego dystansu.

Smak, który prowadzi rozmowę

Kolejne dania pokazywały, jak różne może być spojrzenie na ten sam świat. Policzki z tuńczyka z zielonym pieprzem, kalafiorem i porem były propozycją Martina Gimeneza Castro. Grzegorz Krupa zaprosił gości do swojego świata za sprawą sarny z orzechem, jeżyną, bakłażanem i kawą. Finałem były lody truflowe z kawiorem Łukasza Budzika – połączenie, które zaskakiwało już samą nazwą, a przede wszystkim smakiem.

Wspólne gotowanie daje możliwość spojrzenia na produkt z zupełnie innej perspektywy. To także świetna okazja do wymiany doświadczeń i wzajemnego inspirowania się – mówi Łukasz Budzik.

Martin Gimenez Castro dodaje: – Najważniejsza jest dla mnie emocja, którą możemy przekazać gościowi poprzez jedzenie. Ten wieczór był właśnie o emocjach, spotkaniu i wspólnym odkrywaniu smaków.

Elegancja bez formalności

Choć na talerzach pojawiały się produkty najwyższej jakości, zaawansowane techniki i precyzyjne kompozycje, atmosfera wieczoru była daleka od formalnego ceremoniału.

Goście rozmawiali, wymieniali się wrażeniami i chętnie komentowali kolejne dania. Szefowie kuchni byli blisko swoich gości, a kolejne odsłony menu stawały się naturalnym początkiem rozmów.

– Największą wartością Gault & Millau są ludzie, których spotykamy dzięki gastronomii. Chcemy nie tylko wyróżniać szefów i restauracje, ale przede wszystkim łączyć ich ze sobą i tworzyć przestrzeń, w której mogą się spotkać, wymieniać doświadczeniami i wzajemnie inspirować. Yellow Signature Dinner jest właśnie takim momentem – jednym stołem dla różnych osobowości, historii i kulinarnych języków – mówi Jacek Krawczyk, Prezes Gault & Millau Polska i dodaje – Gault & Millau od lat nadaje ton rozmowie o współczesnej gastronomii – pokazuje nowe talenty, docenia konsekwencję i jakość, a jednocześnie otwiera przestrzeń na nowe idee. W Anawa chcieliśmy tę rolę przełożyć na doświadczenie, które można przeżyć razem: przy jednym stole, z dobrym jedzeniem, muzyką i rozmową.

Smaki, rozmowy i muzyka

O odpowiednią oprawę zadbano także poza kuchnią. Kolacji towarzyszył pairing z szampanem Moët & Chandon Grand Vintage i Hennessy cognac, a na stołach pojawiły się San Pellegrino i Acqua Panna.

Wieczór płynął w rytmie fortepianu. Muzyka była dyskretnym, eleganckim tłem dla rozmów i kolejnych dań, pozwalając cieszyć się chwilą bez pośpiechu.

I chyba właśnie to było w tym wieczorze najważniejsze – czas

Czas, żeby usiąść przy jednym stole. Porozmawiać. Spróbować czegoś nowego. Zachwycić się nieoczywistym połączeniem. A czasem po prostu zatrzymać się przy kieliszku szampana i muzyce fortepianu.

Warszawa, Wrocław i Argentyna przy jednym stole

Grzegorz Krupa, Łukasz Budzik i Martin Gimenez Castro przywieźli ze sobą trzy różne kulinarne doświadczenia. Warszawa spotkała się z Wrocławiem, a polska perspektywa – z międzynarodowym doświadczeniem i argentyńskimi inspiracjami.

Nie było jednak rywalizacji. Była ciekawość.

Bo współczesna gastronomia coraz częściej jest właśnie o spotkaniu – ludzi, kultur, produktów i pomysłów. A rolą Gault & Millau jest takie spotkania inicjować, wspierać i pokazywać, jak wiele może powstać, kiedy różne doświadczenia spotykają się przy jednym stole.

Gault & Millau Yellow Signature Dinner w Anawa pokazał, że wyjątkowa kolacja nie kończy się w momencie, gdy znika ostatni talerz. Zostają rozmowy, muzyka, emocje i wspomnienie smaków, do których chce się wrócić.

A tego wieczoru goście zdecydowanie mieli do czego wracać.